+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 28
Wątek: Nie odpala - pomocy !
-
22-02-2012 10:10 #1Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Nie odpala - pomocy !
Witajcie Mondeomaniacy

Wyszedł trochę elaborat z cyklu "urzekła mnie twoja historia", ale postanowiłem najbardziej wiernie oddać sytuację
:
Kupiłem Mondka MK2 sedan 2.5 V6 z 1999r. + kuchenka gazowa (chyba 2 gen.) w wersji Ghia, który ma pewien "drobny" mankament - nie opala
Zanim go kupiłem, autko stało u "elektryków" - oddał je tam poprzedni właściciel, bo przez 1,5 roku zalegało w garażu i po tym czasie nie chciało odpalić. W momencie gdy dopełniałem formalności zakupowych autko jeździło. Następnego dnia, gdy chciałem zabrać je z parkingu już nie odpaliło
W/w "elektrycy" poza połamaniem obudowy filtra powietrza, zniszczeniem mi wiązek pod maską (poprzecinane peszle, zerwana izolacja na przewodach, przycięte elementami plastikowymi kable i takie tam różne ciekawe kwiatki) przeczyścili zaśniedziałe masy, wymienili kompa ster. silnikiem + pętla immo (sam im ten zestaw zawiozłem z resztą, bo twierdzili, że komp jest uszkodzony) i stwierdzili, że wszystko jest w porządku i MUSI odpalać. Za cholerę jednak odpalić nie chciało i skończyło się lawetą. Odwiozłem autko do wujka (mechanik z krwi i kości), który autko uruchomił, ale powiedział od razu, że jest nas..ne w elektryce/elektronice i muszę jechać do dobrego elektryka, który ma kompa do Forda, sprawdzi wszystko i zrobi porządek z tymi nieszczęsnymi kablami. (Wujas z racji tego, że naprawia w 90% mercedesy sprzętu do Forda nie ma
). Oczywiście autko następnego dnia ponownie nie odpaliło, zaholowałem je do warsztatu, gdzie mieli się nim "zająć" jednak po 4 dniach nierównej walki i próbie wymiany na siłę cewki zapłonowej poddali się i auto odebrałem w stanie sprzed "naprawy".
Co do gazu: napisałem, że chyba 2 gen, ponieważ nie do końca wiem jaki w końcu mam osprzęt (to moje pierwsze auto z gazem). Mianowicie pod maską mam 3 ! różne sterowniki: AEB, BRC (just), oraz jeszcze na dokładkę STAG
Wielozawór na butli (stako) i bodajże wtryskiwacz to lovato, parownik chyba też... W kabinie przełącznik instalacji Pb/LPG jest od BRC i jak przełączam, to coś na wielozaworze (chyba) się przełącza (przeskakuje jak przekaźnik). Autko jak jeździło na Pb, to po przełączeniu na gaz gasło (pewnie parownik do wymiany). Co ciekawe "sterownik" BRC ma jakiś długi "wąż" pod maską podłączony do jakiejś przepływki?, która z kolei nie jest nigdzie podłączona i trzy luźne przewody (nie widać gdzie ewentualnie mogłyby być podłączone). Na gazie jednak się nie skupiam - i tak będę musiał pojechać do kogoś, kto się na tym zna i porządnie to "przetrzepie", przywróci do życia i wyreguluje.
Z pomocą tegoż jakże wszechstronnego forum postanowiłem zająć się autem sam. Poprzednie autko jakie miałem (Escort Bolero2, Zetec 1.6 16V) poznałem na wylot i wszystko już chyba w nim naprawiałem więc stwierdziłem, że z Mondeo też sobie poradzę. Teraz jednak jestem bliski pocięcia się czerstwą bułką i mam myśli samobójcze, bo skończyły mi się pomysły
dlatego proszę o pomoc. Wszelkie uwagi/sugestie są mile widziane.
Objawy są następujące:
Ogólnie jak mniemam nie ma iskry. Rozrusznik kręci jak szalony (z resztą akumulator nowy Bosch S4 - 60Ah, prąd startowy 540A), pompa paliwa pracuje, immo zachowuje się teoretycznie tak jak trzeba, tzn po przekręceniu kluczyka zapala się na 2-3 sek. i gaśnie. Nie gaśnie natomiast kontrolka błędów w kompie (jak już nim jechałem to też się cały czas świeciła - u żadnego z "mechaników"/"elektryków" interfejsy diagnostyczne nie pokazały błędów), ale po odpaleniu autko pracowało bardzo kulturalnie i kopa miało niesamowitego (powyżej 3000 obr/min. wcisk w fotel jak się patrzy
) Jedynym mankamentem był fakt, że jak był zimny (mrozy około -10/-15) to musiałem trzymać pedał gazu na 1000 obr/min jakieś 30 sek. bo inaczej gasł (pewnie krokowiec jest zasyfiony/do wymiany). Sprawdzałem już wszystkie bezpieczniki, przeczyściłem styki przekaźników, wszystkich wtyczek pod maską, większość przewodów/kabli pod maską i w kabinie, zaizolowałem wszystkie kable jakie znalazłem ze zdjęta izolacją, sprawdzili
mi cewkę zapłonową (wymiana nie dała rezultatu), zmierzyłem rezystancje czujników położenia wału korbowego i położenia wałka rozrządu (wynik ok 350 ohm) - wyciągnąłem i wyczyściłem oba czujniki (u wujasa pomogło, chociaż on twierdzi, że bardziej obstawia elektroniczne odcięcie zapłonu niż sam czujnik). Czujniki owe wyglądają na sprawne, ponieważ przy poruszaniu nimi przy jakimś żelastwie zmieniają rezystancję.
Mam pewne podejrzenia, nie wiem czy słuszne, że zapłon jest odcinany jednak przez immo i/lub dodatkowe zabezpieczenie (o którym poprzedni właściciel nic nie wie oczywiście). Dostałem bowiem w komplecie mały kluczyk (prawdopodobnie do syreny) ale nie mogę jej nigdzie znaleźć - znalazłem syrenę Fordowską denso z lewej strony nad nadkolem w bagażniku (oczywiście bez zamka i aku). Centralny i alarm są fabryczne z podwójnym ryglowaniem drzwi - chyba działa jak 2 razy nacisnę zamknij to nawet mrugnie światełkami. Z samym alarmem też był problem - po zamknięciu drzwi, po około 5-10 min. - alarm zaczynał wyć, (przez co sąsiedzi wielce mnie błogosławili
) ale to prawdopodobnie była krańcówka pod maską ,którą wyczyściłem i wygląda na to, że już jest ok. Czekam jeszcze na nowe czujniki, które dzięki życzliwości kolegi dav18 (POZDRAWIAM
) powinny przyjechać do mnie dzisiaj. Spróbuję jeszcze dzisiaj drugi kluczyk (bez pilota) - może padł transponder w kluczyku i niby rozbraja immo, ale nie do końca.. ?? Do tego muszę jednak wymienić stacyjkę na tą, którą dostałem z zestawem (komp + pętla immo + zamki +stacyjka). Pomierzę cewkę, kable WN i wyczyszczę styki od kompa.
Teraz pytania:
1) Gdzie ewentualnie szukać syreny/innego niefabrycznego alarmu ?
2) Czy fakt, że często ściągałem klemy z aku nie wpłynął na zablokowanie/uszkodzenie "nowego" kompa ?
3) Czy mógł się zablokować fabryczny alarm/immo przez to całonocne wycie i jak ewentualnie wprowadzić go w tryb serwisowy (kolega dav18 twierdzi, że to cenralka ori) ?
4) Co jeszcze może odcinać mi zapłon / co jeszcze sprawdzić ?
5) Czy ten fabryczny alarm/zamek mogę przy włączonym aku wyłączyć (poprzez wyciągnięcie 3 wtyczek) i w ten sposób zresetować ?
Za wszelkie uwagi i spostrzeżenia z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich raz jeszcze
Tomek
Pytanie najważniejsze, o którym z wrażenia zapomniałem:
Czy tym oto badziewiem z allegrogo: http://allegro.pl/interfejs-elm-327-...111974001.html połączę się z moim Mondkiem ?Ostatnio edytowane przez Cashoob ; 22-02-2012 o 10:20 Powód: Zapomniałem o najważniejszym...
-
22-02-2012 17:57 #2Klubowicz
Zip Tie Master






- Imię
- Zygfryd
- Auto
- Gazowane V6 '01 & Benzynowe V6 '99
- Od
- 14 Oct 2005
- Mieszka w
- Warszawa (WT...)
Któa to taka? Taki "kluczyk płaski"? Wetknij na 4 sekundy wyprostowany spinacz biurowy w dziurkę koło tego kluczyka tak, by wcisnąć przycisk siedzący tamój i kontrolka zgaśnie

Oryginalna fordowska krańcówka nie podlega czyszczeniu bo jest dobrze zabudowana - jak masz coś na kształt i podobieństwo bolca wystającego z rurki z odchodzącym od dołu kablem, to to jest coś dokładanego.
Wystarczy komp i transponder - ustrojstwo przy stacyjce jest tylko kawałkiem elektroniki nieczułym na zmiany transpondera/kompa.
... przynajmniej teoretycznie, bo wersje immobilizera były co najmniej dwie - wbudowany w komp i zewnętrzny
Ale jak po zmianie kompa auto w ogóle kiedykolwiek paliło to nie ma obaw o "niezgodność wersji".
Tak, jeśli tylko ma poprawnie zrobioną płytkę - po szczegóły rzuć oczkiem do działu "HOWTO".
Co jeszcze może odcinać zapłon? Wieeele rzeczy
Immo fabryczne - może, choć niby się wyłącza poprawnie.
Problemy z elektryką/masą w okolicach komputera (brak masy, niekontakty itp.).
Problemy z wiązką silnika począwszy od trzech wtyczek na boku tylnej głowicy i dalej, na czujniku położenia wału kończąc.
Dokładany alarm - odcięcie pompy paliwa albo czegośtam (raczej nie immo bo to by było widać po kontrolce). Problemy z "wyłącznikiem uderzeniowym" pompy paliwa (w ściance przy lewej nodze kierowcy - dziurka na palec).
No i w końcu to, czego nie zauważyłem w opisie walk: GAZ
Każda instalka gazowa wymaga odcinania wtryskiwaczy benzynowych - więc każdy niekontakt w okolicach tzw. emulatora wtryskiwaczy (to coś opisane AEB lub STAG, raczej nie BRC
) czy też uszkodzenie samego emulatora może powodować niepalenie. No, ale dla elektryków to powinno byc oczywiste, więc... 
A gdzie szukać alarmu? Zacząłbym od okolic skrzynki bezpiecznikowej pod kierownicą
Powodzenia!
---------- Post added at 17:57 ---------- Previous post was at 17:57 ----------
Ach, jeszcze - pompa paliwa działa? Zawsze?Pozdrawiam, Marcin

-
22-02-2012 18:26 #3
Pompa paliwa mu działa więc wyłącznik wstrząsowy odpada
-
23-02-2012 00:21 #4Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Dzięki lyssy za szybką i wyczerpującą odpowiedź

Apropos twoich uwag:
1) Kontrolka błędów w kompie - tak to ten kluczyk pomarańczowy - zgasło
- dzięki za info, przecież to nawet w obstrukcji od Mondzieło było z tym "kasowaniem" jestem już troszku przygłupi 
2) Krańcówka jest Fordowska, tylko zrypana jak stara [ciach] :P ta gumka jest cała popękana, dlatego udało się "wpuścić" conieco kontakta i jest OK
3) Mówiąc o stacyjce miałem na myśli samą wkładkę, ponieważ z kompem nabyłem komplet 2 kluczy (jeden z pilotem 3 przyciskowym, drugi "klasyczny" Fordowski, bez pilota, niestety też czarny z czerwoną kropką), a jak stał u "elektryków" to nie chciało im się przekładać wkładki i pewnie wyciągnęli transponder z nowego kluczyka, włożyli do starego pilota i już. Więc teraz żeby mieć 2 klucze, muszę wymienić wkładkę stacyjki, żeby kluczyk w ogóle przekręcić (ten bez pilota) - ale zamieszałem :P. Co do samego kompa to miał identyczne oznaczenia jak ten "stary" więc miałem sporo szczęścia, że udało mi się taki znaleźć i to za śmieszne pieniądze. Rozumiem, że transponder immo to ta czarna rzecz, która "oplata stacyjkę" i jest do niej podłączona zielona wtyczka, czy transponder to ta szklana rurka z chipem w kluczyku ?
4) Wtyczki trzy sprawdziłem :P, jutro sprawdzę na drugim kluczyku czy jest poprawa, nic dokładanego nie znalazłem :| - wszystko poza "gazowymi" kablami wygląda na oryginalne fordowskie wiązki, pompa zawsze chodzi (wył. uderzeniowy też jest na swoim miejscu - wciśnięty), odnośnie gazu info poniżej
Otóż sprawa wygląda teraz nastepująco:
Wymieniłem dzisiaj oba czujniki (położenia wału korbowego i wałka nierządu ;P) ale nie zmieniło to sytuacji, aż tu nagle po wyjęciu bezpiecznika od modułu gazowego (najśmieszniejsze, że to właśnie tego BRC !!) autko odpaliło
Zauważyłem (a raczej usłyszałem), że przy przekręcaniu kluczyka to właśnie ten moduł BRC się odzywa
. Wszystko było niby super, ale gasł jak nie trzymałem gazu... Po krótkim czasie już trzymał obroty ale na wartości około 500 obr/min. cały szczęśliwy zrobiłem kilka kółek po garażu (garaż zbiorczy - duży
), wszystko było już prawie ok poza obrotami oczywiście, więc postanowiłem wyczyścić krokowca. Wyczyściłem, założyłem, odpaliłem, wszystko niby ok, ale oboty nadal ok 500 na jałowym. Postanowiłem wyjechać z garażu, nagle (przy skręcie - nie wiem czy to ważne) zgasł i już nie odpalił
Teraz niezależnie od tego czy włożę bezpiecznik, czy go wyciągnę nadal jest tak jak było. cewkę sam pomierzyłem - napięcia na kablu i rezystancje na pinach cewki są ok (w/g posta jakiego znalazłem na forum). Pozostało mi chyba sprawdzić masy przy kompie i ewentualnie zrobić bypass przewodów od czujnika położenia wału korbowego. Nic więcej nie przychodzi mi na myśl... :|
Ostatnio edytowane przez maniek_ ; 23-02-2012 o 09:11
-
23-02-2012 12:31 #5Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Panowie - przypomniało mi się jeszcze kilka rzeczy, o których nie wspomniałem. Silnik jest zapewne zalany, bo wczoraj po jego uruchomieniu smród niedopalonej benzyny był znaczny, z resztą po odpaleniu sporo z rury wydechowej wyciekło. Tak mi przyszło na myśl, że może faktycznie filtr paliwa/przewody paliwowe są zapchane ? Jednak byłoby to dziwne, że przejechałem nim wcześniej 50 km i ani razu nie zgasł, nie dławił się i przyspieszał jak należy...
Ponadto mam połamaną obudowę filtra powietrza, przez co nie przylega dokładnie do filtra i na pewno zasysa też powietrze bezpośrednio z komory silnika. Brakuje mi też chyba jakiegoś "lejka", który łączy obudowę filtra z kanałem dolotowym w błotniku ? Czy ktoś jest w stanie zrobić mi fotkę całego plastikowo/gumowego ustrojstwa będącego częścią tej obudowy, żebym wiedział jak to ma wyglądać ? Uszczelki między kolektorem, a krokowcem i kolektorem, a przepustnicą też mają już swoje najlepsze chwile za sobą więc pewnie je wymienię. Wyczytałem też dzisiaj, że jeżeli jest mało oleju, to silnik może nie chcieć odpalić (dzisiaj sprawdzę jak to wygląda i doleję ewentualnie - i tak cały olej jest do wymiany)... No i na koniec świece.. One też są zapewne zużyte, więc będę je wymieniał, o ile uruchomię silnik, bo zaczyna mi się coraz mniej podobać ten samochód... ;(
Czy opisane przypadki mogą mieć bezpośredni wpływ na uruchomienie silnika, czy raczej są tylko przyczyną gaśnięcia silnika jak jest zimny ?
-
23-02-2012 13:26 #6Klubowicz
Zip Tie Master






- Imię
- Zygfryd
- Auto
- Gazowane V6 '01 & Benzynowe V6 '99
- Od
- 14 Oct 2005
- Mieszka w
- Warszawa (WT...)
Jeśli dolot za przepływomierzem szczelny, to takie "detale" jak pęknięta obudowa filtra powietrza nie powinny dawać jakichś dramatycznych efektów. Natomiast "prosty" gaz, który u Ciebie siedzi, może skutecznie "ogłupiać" komputer benzynowy, w efekcie czego przy odpalaniu na benzynie (na zimno) będą problemy z utrzymaniem kultury pracy. Pewnie po jakimś czasie jazdy tylko na benzynie wolne obroty się poprawią.
Przyjrzyj się jeszcze temu komputerowi gazowemu czy np. jemu nie brakuje masy itp. - bo już się ludziom tak zdarzało, że centralki gazowe stwarzały problemy. A tu chyba coś jest na rzeczy.
Transponder immo to ta fiolka szklana w kluczyku
Zalany silnik "suszysz" poprzez kręcenie rozrusznikiem z gazem wciśniętym do podłogi - wtedy wtryski nie podają benzyny.
Pozdrawiam, Marcin

-
23-02-2012 16:00 #7
jak sa az takie problemy to ja bym zaczął od wywalenia instalacji gazowej spod maski, później znalazł problem chodź właśnie to może być problemem i na końcu dał do jakiegoś gaziarza niech zrobi porządek
-
23-02-2012 23:53 #8Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Witajcie
Poddałem się dzisiaj..
Nie mam już siły, czasu i warunków do naprawy. Zaholowałem autko do Godarth'a w Gdyni, jako że polecano ten warsztat na forum. Mechanik, z którym rozmawiałem jest rzeczowy i wiedział o czym mówię, wysłuchał mnie i podpytał o kilka rzeczy, więc myślę, że w końcu autko ożyje. Dziękuję za wszelkie wsparcie i porady 
Kolego bulan74 - masz całkowitą rację co do tego gazu, też miałem taki plan, ale jest zrobiony taki bajzel pod maską, że nie wiem czy udałoby się wymontować instalację gazową bezinwazyjnie, tzn bez uszczerbku na zdrowiu silnika
Jak ożywią mi autko to dam znać, co było przyczyną
-
28-02-2012 12:12 #9Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
No i niestety problem dalej aktualny

Przed chwilą dzwonili do mnie z Godarta, że się poddają... Szczerze powiem, że nie spodziewałem się takiego obrotu sytuacji myślałem, że dadzą radę. Sprawdzili podobno wszystko co tylko mogli i nie są w stanie uruchomić silnika. Wygląda na to, że będę musiał znowu sam się tym zająć, bo nie będzie innej możliwości. Dziwne, że mnie się udało uruchomić silnik, a Oni tak szybko zrezygnowali. Próbowali odłączyć sterowanie gazem podobno i też nie pomogło. Jakieś pomysły ? Ja mam tylko jeden jeszcze... Sprawdzenie ponownie całego okablowania i/lub przekaźników. Dodatkowo pod kolektorem ssącym są jakieś białe wtyczki - podejrzewam, że do zasilania wtrysków paliwa - może to jeszcze trzeba sprawdzić. Podłączę się też dzisiaj ELM'em pod niego, może coś pokaże...
Mam jeszcze do was pytanka:
1) Gdzie na karoserii/jakimś złączu jest przykręcona/podłączona masa od kompa silnika ?
2) Czy ktoś ma schemat rozkładu pinów do kompa od Vki ? (ewentualnie gdzie w TIS tego szukać ?? - ja nie moge znaleźć.. ;()
Proszę o pomoc, bo żona została bez samochodu i niedługo mnie ubije :P
Pozdrawiam wszystkich
-
01-03-2012 09:49 #10Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Witajcie
Wczoraj rozebrałem wszystkie wiązki idące od czujników i sprawdziłem przejścia do wtyczki (ta fioletowa) na osłonie nierządu... wszystko było OK, tyle tylko, że wiązka czujnika położenia wału korbowego rozszyta jest na sterownik gazu, więc teraz zakładam, że to on padł. Dzisiaj mam zamiar odłączyć cały gaz, zmostkować emulator wtrysków i podłączyć czujnik bezpośrednio do fioletowej wtyczki.
Najdziwniejsze, że samochód był w 3 warsztatach i nikt nie znalazł błędu, a ja wczoraj połączyłem się ELM'em i znalazłem - zamrożony ale zawsze: P0320 - dlatego sprawdzałem tą wiązkę od czujnika położenia wału korbowego do cewki zapłonowej.
Zadziwia mnie fakt, że wczoraj na holu auto odpaliło i normalnie mogłem jechać na biegu, ale po wrzuceniu na luz chwilkę chodził, nagle wskazówka gwałtownie się podnosiła do 1100/1200, po czym bardzo gwałtownie spadała do zera i gasł. Jakieś pomysły ? Pomocy pliiiz..
-
01-03-2012 19:47 #11Klubowicz
Zip Tie Master






- Imię
- Zygfryd
- Auto
- Gazowane V6 '01 & Benzynowe V6 '99
- Od
- 14 Oct 2005
- Mieszka w
- Warszawa (WT...)
To by mogło wskazywać na problem z czujnikiem położenia wału - to jest czujnik indukcyjny (tak z grubsza), więc im szybciej wał się kręci tym amplituda sygnału z czujnika większa. Jak jest jakiś niekontakt czy coś to może tak być, że komputer będzie "widział" prawidłowy sygnał dopiero od jakichś obrotów. A ten akurat czujnik to klucz do całego sterowania zapłonem i wtryskiem...

O ile dobrze rozumiem, do komputera gazowego jest wzięty sygnał "obrotów" właśnie z czujnika położenia wału? Mądre to specjalnie nie jest - może warto faktycznie ten gaz zdemontować...
Pozdrawiam, Marcin

-
01-03-2012 20:04 #12
-
02-03-2012 15:01 #13Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Dobre wieści...
Zajęło mi to trochę czasu, ale w końcu udało się uruchomić maszynę
No i przynajmniej mam porządek we wszystkich wiązkach elektrycznych w aucie. Panowie lyssy i Nietoper mieliście rację
Doszedłem do tego wczoraj zanim zdążyłem przeczytać wasze posty :P Gaziarze dali ciała po całości... tak się wpięli do czujnika położenia wału, że oby im się butla na lewą stronę wykręciła :P Ucięli przewody 2 cm od tej grubaśnej fioletowej wtyczki na obudowie nierządu i tak lipnie zlutowali, że zamokło i albo nie łączyło, albo zwierało, w efekcie blokowało moduł sterowania wytryskiem gazu, więc nie przełączał sygnału z czujnika na kompa i tak w kółko... Zarobiłem przewody we wtyczce na nowo, polutowałem wszystko jak trzeba i autko śmiga aż miło.. No może się trochę rozpędziłem, bo nie do końca :P Mam zmarły zawór bocznikowy (tak myślę) bo odpala i jak nie trzymam gazu to gaśnie od razu a bez zaworu faluje od 500 do 3000/4000 tyś i po jakimś czasie jak za bardzo spadną obroty to też gaśnie. Czyszczenie niestety nie dało żadnego efektu, szukam więc krokowca..
Jeżeli ktokolwiek wie, kto ma na sprzedaż to chętnie się dowiem
- zrobię z resztą zaraz zapytanie na giełdzie.
Dzięki za wsparcie i udzielone rady, jak tylko dojdę do ładu z resztą samochodu i go wypiorę do zrobię jakieś fotki i wrzucę na forum.
Pozdrawiam, jeszcze raz dzięki..
-
02-03-2012 15:19 #14
Weź jeszcze na pracującym silniku odepnij wtyczkę z czujnika wspomagania, jak bocznikowy jwdnak sprawny to obroty ciut dygną do góry. Nieraz jest minimalna różnica że ciężko wyczuć ale dość szybko wkładając i zdejmując wtyczkę będzie już czuć.
Może jeszcze masz przepustnicę zapaskudzoną.
Zrób kontrolnie pomiar przepływki
http://mondeoklubpolska.pl/showthrea...%B3w-w-silniku
A na początek zrób reset (odpięcie aku na co najmniej pół godziny), bo może PCM nałapał baboli i mu się namieszało.Fakir- mondeoalarm

Sierra (moja) 2l DOHC Automat Wrozamet/Blos
Mondek 97r. V6 (Dotti) Automat Ghia Junkers\Wytrysk\Omegas
-
02-03-2012 22:16 #15
-
02-03-2012 22:30 #16Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Dzięki Netoper

Racja jutro sprawdzę, może po prostu nie zgaśnie jak odepnę wtyczkę, bo z założonym krokowcem gaśnie od razu - jak nie trzymam nogi na gazie to odpali i od w ciągu sekundy gaśnie (tak jakby wcale nie było "ssania").
Odpala bez wciśnięcia gazu i faluje dopiero bez fizycznie założonego krokowca i w efekcie też gaśnie jak zaciągnie za mało powietrza (ale nie zawsze i nie od razu). Poza tym mam wrażenie, że teraz jakoś nierówno pracuje (dławi się) stąd słuszna kolejna uwaga:
Jutro będzie szorowanko
Co do resetu to robiłem mu już reset jakieś 10 razy
bo za każdym razem jak cokolwiek grzebałem przy instalacji elektrycznej (a zrobiłem większość wiązek silnika na nowo
) to odpinałem aku - takie zboczenie (zazwyczaj pracuję przy wyższych napięciach i prądach). No i koniecznie pomiary czujników jutro zrobię, nie pomyślałem o tym.. zmęczony już byłem wczoraj i zajarany jak rumunek sucharkiem, że autko w końcu ożyło..
Zastanawia mnie jeszcze, czy EGR pracuje poprawnie... jak właściwie mogę sprawdzić czy jest sprawny ? no i czy nie powinien mieć uszczelki ? Jak ściągałem kolektor i go odkręciłem to nic tam nie było (zdezintegrowała się ?
)..
-
02-03-2012 22:35 #17
-
02-03-2012 22:43 #18
Mi to nie ma za co. gdyby nie Lyssy to bym się nie podłączył do tematu, bo to dzięki niemu właśnie po przeczyszczeniu przepustnicy i wydłubaniu szlamu z kanałów egra obroty się uspokoiły i praca silnika taka elastyczniejsza się zrobiła, płynniejsza.
Dla testu możesz go zaślepić. W MKII nie mamy czujnika więc nie będzie błędów w PCM-ie, chyba, że przetwornik padł, a on generuje błędy.
---------- Post added at 22:43 ---------- Previous post was at 22:38 ----------
Jak dobrze pamiętam to tam siedzieć powinna blaszana uszczelka, jak nie ma żadnej to może tam lewe powietrze idzie, i to może powodować problemy z obrotami,
Ale najpierw czyszczenie przepustnicy i wydłubanie z kanałów syfu, u nas tak się zbił że śrubokrętem ciężko było go wykruszyćFakir- mondeoalarm

Sierra (moja) 2l DOHC Automat Wrozamet/Blos
Mondek 97r. V6 (Dotti) Automat Ghia Junkers\Wytrysk\Omegas
-
02-03-2012 22:55 #19Kursant

- Auto
- Ford Mondeo MK2 Sedan Duratec 2.5 V6 + kuchenka
- Od
- 09 Feb 2012
- Mieszka w
- Wejherowo
Cóż za błyskawiczna reakcja

No koledze Lyssemu oczywiście też bardzo dziękuję - pierwszy podjął temat i tak naprawdę od razu podał rozwiązanie
Cały czas wszystko kręciło wokół tego nieszczęsnego czujnika położenia wału korbowego (a raczej w/g czujnika to się nie kręciło
).
Spróbuję zaślepić jutro EGR'a w takim razie (rozumiem że przy kolektorze ssącym ? przy wydechowym nie dam rady bez kanału :P), Wyczyszczę też dokładnie kanały dolotowe od EGR'a i IAC'a w kolektorze no i może jeszcze świece przy okazji jak już ściągnę kolektor.. a co tam - jak się bawić, to się bawić
Co do uszczelki kolektor-EGR to jej nie ma być, czy być powinna ?
-
02-03-2012 23:08 #20
Zaślepkę wkładasz między EGRa, a kolektor.
Do wykręcenia świeczek nie trza kolektora w razie co zwalać, i druga rzecz fałka tak się ładnie grzeje w komorze spalania, że na świeczkach nie ma prawa się jakiś koklusz osadzać.
Dla spokojności ducha świeczki przejrzeć bo jak będą zarośnięte to znaczy że trza szukać przyczyny.
---------- Post added at 23:08 ---------- Previous post was at 23:06 ----------
Powinna być, sprawdziłem teraz i jej szczątki są w skrzynce z kluczami.Fakir- mondeoalarm

Sierra (moja) 2l DOHC Automat Wrozamet/Blos
Mondek 97r. V6 (Dotti) Automat Ghia Junkers\Wytrysk\Omegas


Odpowiedz z cytatem


















